20.05.2009

W końcu będą gwarancje dla przedsiębiorstw?


Rząd przyjął rozporządzenie do ustawy o gwarancjach i poręczeniach kredytowych dla przedsiębiorstw. Tylko czy firmy będzie na nie stać? - zastanawiają się specjaliści.  

W rozporządzeniu rząd określił, jakie dokumenty musi dostarczyć firma ubiegająca się o gwarancję i jaką prowizję będzie musiała za nią zapłacić.


"Zakres wniosku o udzielenie poręczenia i składanych wraz z nim dokumentów nie zmienił się zasadniczo w stosunku do obecnych wymogów" - mówi Magdalena Kobos, rzeczniczka Ministerstwa Finansów. Organizacje przedsiębiorców, które od miesięcy apelowały do rządu o jak najszybsze wprowadzenie gwarancji, nie są tym faktem zachwycone.

"Jeśli ostateczny tekst rozporządzenia nie różni się znacząco od przedstawionego nam projektu, obawiam się, że uzyskanie gwarancji będzie dla większości firm zbyt skomplikowane" - mówi Janusz Zieliński, przewodniczący komisji legislacyjnej Business Centre Club. Zieliński ma zastrzeżenia do pomysłu, żeby każda ubiegająca się o poręczenie firma musiała poddać się procedurze oceny wiarygodności kredytowej i uzyskać ocenę ratingową. Od niej zależałaby wysokość prowizji za udzielone gwarancje. "Obawiam się, że to bardzo wydłuży cały proces" - dodaje Zieliński.

Od miesięcy firmom coraz trudniej zdobyć finansowanie, bo banki - w obawie przed pogarszającą się sytuacją gospodarczą - zakręciły kurek z pieniędzmi. W efekcie firmy muszą sięgać po oszczędności. Narodowy Bank Polski podał, że zaledwie w ciągu miesiąca pula bankowych depozytów firm skurczyła się o 5 mld zł.

źródło: GW