
Kolejne szkolenia, których tematyka dotyczy rządowej ustawy antykryzysowej odbędą się:
- Bydgoszcz, 18 listopad 2011
- Białystok, 21 listopad 2011
- Łódź, 21 listopad 2011
- Szczecin, 21 listopad 2011
- Poznań, 21 listopad 2011
28.04.2009
Sposób finansowania tych dopłat ciągle budzi wątpliwości. Pieniądze na dopłaty ma wyłożyć Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Składkę do niego płacą pracodawcy - 0,1 proc. wynagrodzenia za każdego pracownika. W Funduszu może jednak zabraknąć pieniędzy, dlatego rząd chce podnieść składkę do 0,5 proc. Na to jednak nie ma zgody przedsiębiorców.
Rząd chce też zlikwidować ustawę kominową (zgodnie z nią pensja menedżera w państwowych spółkach wynosi maksymalnie sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia) i ograniczyć długość obowiązywania umów na czas określony. Na takich umowach pracuje w kraju prawie 3,5 mln osób. Dziś umowa na czas określony może być i na 20 lat. Po zmianach ma trwać maksymalnie dwa lata.
Szczegóły pakietu będą omawiać jeszcze związki, pracodawcy i rząd na Komisji Trójstronnej. Zgodnie z deklaracjami rządu pakiet ma znaleźć się w Sejmie przed wakacjami.
źródło: GW
Nowe przepisy prawa pracy na czas kryzysu coraz realniejsze?
Rząd kończy pracę nad szczegółami specjalnych ustaw antykryzysowych. Związki i pracodawcy porozumiały się w tej sprawie już w marcu. Wspólnie podpisały 13-punktowy pakt, który ma ochronić miejsca pracy w firmach zagrożonych kryzysem.
Jedna z najważniejszych propozycji dotyczy dopłat do pensji pracowników, których zakłady mają przestoje z powodu kryzysu. Wcześniej rząd nie chciał o tym słyszeć i proponował takim zakładom wieloletnie pożyczki. Teraz zmienił zdanie.
Sposób finansowania tych dopłat ciągle budzi wątpliwości. Pieniądze na dopłaty ma wyłożyć Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Składkę do niego płacą pracodawcy - 0,1 proc. wynagrodzenia za każdego pracownika. W Funduszu może jednak zabraknąć pieniędzy, dlatego rząd chce podnieść składkę do 0,5 proc. Na to jednak nie ma zgody przedsiębiorców.
Rząd chce też zlikwidować ustawę kominową (zgodnie z nią pensja menedżera w państwowych spółkach wynosi maksymalnie sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia) i ograniczyć długość obowiązywania umów na czas określony. Na takich umowach pracuje w kraju prawie 3,5 mln osób. Dziś umowa na czas określony może być i na 20 lat. Po zmianach ma trwać maksymalnie dwa lata.
Szczegóły pakietu będą omawiać jeszcze związki, pracodawcy i rząd na Komisji Trójstronnej. Zgodnie z deklaracjami rządu pakiet ma znaleźć się w Sejmie przed wakacjami.
źródło: GW

